Sprawa tygodnia
Artysta Krzysztof Kuszej oskarżony o szerzenie pedofilii
![]() Kronika Wypadków Cenzorskich w polskiej sztuce po 1989 r.
![]() Katarzyna Kozyra „Więzy Krwi”, Otwarta Galeria AMS Ponad 90 udokumentowanych przypadków interwencji cenzorskich, donosów, nacisków i gróźb od początku lat 90. po dzień dzisiejszy.
Czytaj więcej w Kronice Cenzury Inicjatywę Indeks 73 wspiera KulturaMiejska w Gdańsku Projekt edukacyjny
Laboratorium Indeksu 73 zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. ![]() Niniejszy portal powstał w 2008 roku dzięki pomocy finansowej Unii Europejskiej, w ramach programu "Podnoszenie świadomości społecznej i wzmocnienie rzecznictwa oraz działań monitorujących organizacji pozarządowych". Za treść tego dokumentu odpowiada Kultura Miejska, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają w żadnym razie oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej. ![]() ![]() |
Aktualności
2010-07-05 | Wokół konkursu na dyrektora CSW w Toruniu
1 lipca Paweł Łubowski został powołany na stanowisko dyrektora CSW Znaki Czasu w Toruniu. Procedura konkursowa, w ramach której go wybrano, wzbudza jednak wiele kontrowersji. Zapraszamy do zapoznania się zarówno z głosami sprzeciwu, jak i z odpowiedzią samego zainteresowanego na formułowane wobec niego zarzuty. Całą sprawę, w tym poszczególne etapy konkursu, dokumentuje Tomasz Cebo na portalu Obieg.pl „Do podjęcia rekonstrukcji wydarzeń wokół procedury konkursowej i jej wyników skłoniły mnie niepokojące doniesienia o bezapelacyjnym wyborze jednego kandydata: artysty wybranego na menadżerskie stanowisko - Pawła Łubowskiego. Jednocześnie utajniono pozostałych zakwalifikowanych formalnie kandydatów i wciąż enigmą pozostaje wizji przyszłości instytucji wedle zwycięzcy konkursu” – pisze Cebo. Tymczasem artyści i kuratorzy ogłaszają bojkot CSW i zbierają podpisy pod petycją (http://www.ipetitions.com/petition/torun/): Jesteśmy zaniepokojeni przebiegiem procedury konkursu na stanowisko dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu, w którym wyłoniony został pan Paweł Łubowski.
Wyrażamy solidarność ze związkiem zawodowym CSW Robotnicy Sztuki. Zgadzamy się z zarzutem sformułowanym przez Związek, iż konkurs ogłoszony na stanowisko dyrektora-menedżera, którego główną kompetencją miało być sprawne administrowanie CSW oraz pozyskiwanie funduszy zewnętrznych - w niejasnych okolicznościach zmienił się w konkurs na dyrektora merytorycznego, odpowiedzialnego za program wystawienniczy instytucji. Paweł Łubowski przyznaje bowiem, iż nie posiada kompetencji menedżerskich, natomiast tuż po wyborze zanim jeszcze objął posadę, rozpoczął planowanie przyszłych wystaw w CSW. Przeczy to dotychczasowej strukturze zarządzania CSW, w ramach której program wystawienniczy ustalał kurator programowy. Tym samym fikcją staje się konkurs ogłoszony na stanowisko kuratora programowego, który - czego obawiamy się nie bez uzasadnienia - będzie spełniał teraz rolę marginalną i realizował program odgórnie narzucony przez Pawła Łubowskiego. Jednocześnie napawa zdumieniem negatywny sposób w jaki nowo wybrany dyrektor wypowiada się o dotychczasowej kuratorce programowej, Joannie Zielińskiej. Kuratorce CSW Znaki Czasu, Joannie Zielińskiej, wraz z zespołem Centrum, w bardzo krótkim czasie udało się zbudować i wypracować, od podstaw, niekwestionowaną pozycję oraz wysoką rangę toruńskiej instytucji. To niebywały sukces. Negowanie tego jest w naszej opinii wysoce niepokojące i nie wróży dobrze na przyszłość. Uważamy, że objęcie posady dyrektora przez pana Pawła Łubowskiego będzie równoznaczne z zaprzepaszczeniem dotychczasowego dorobku Centrum. Będzie to ogromna strata nie tylko dla Torunia (ponieważ CSW zdołało już zyskać ponadlokalne znaczenie). Niepokoi nas także stosunek pana Pawła Łubowskiego do obecnego zespołu, który znamy z doniesień prasowych. Zwracamy się do Ministra Kultury, pana Bogdana Zdrojewskiego, o ocenę dopełnienia procedur konkursowych i – w przypadku ujawnienia jakichkolwiek uchybień – ponowne ogłoszenie konkursu, w trybie jawnym i otwartym. Oświadczamy, że w zaistniałych okolicznościach nie będziemy – jako artyści czy kuratorzy – uczestniczyć w organizowanych przez CSW Znaki Czasu w Toruniu przedsięwzięciach. Nie chcemy bowiem wspierać i autoryzować tej sytuacji własnymi nazwiskami. Zwracamy się do Koleżanek i Kolegów ze środowiska – artystów, kuratorów i krytyków, a także studentów uczelni artystycznych, studiów kuratorskich oraz wszystkich tych, którzy interesują się sztuką i którym nie są obojętne dalsze losy CSW Znaki Czasu w Toruniu o przyłączenie się do naszego protestu o charakterze bojkotu. Gazeta Wyborcza poprosiła Łubowskiego o ustosunkowanie się do stawianych mu zarzutów: "O swoich zdolnościach menedżerskich Przypominam, że konkurs, w którym uczestniczyłem, nie był na menedżera, tylko na dyrektora CSW. [...] W CSW w bibliotece, jak i księgarni, można się z nią [moją działalnością] zapoznać z publikacji poświęconej działalności Galerii Szyperska w Poznaniu. W galerii, jaką współtworzyłem, a potem prowadziłem, można było zobaczyć o wiele więcej artystów o wysokiej pozycji w kraju, jak i za granicą niż w CSW. Gościłem wielu wybitnych kuratorów. Przy takim budżecie, jakim dysponowało toruńskie CSW, można było zrobić o wiele więcej. Porównuję tu środki, jakimi dysponowałem prowadząc swoją galerię. Ponadto założyłem 2 pisma o sztuce współczesnej, które do dziś są wydawane: "Arteon" i "Artluk". Współtworzyłem też jedno pismo o charakterze ogólnokulturalnym ("Gazeta Malarzy i Poetów"). Pismo "Artluk", które teraz prowadzę już piąty rok, choć jest pismem niszowym (nakład 2000), to ma oddziaływanie porównywalne z CSW. "Artluk" jest dostępny w całym kraju w sieci Empików i Ruchu. Na pewno Pani wie, że pisma tego rodzaju oddziałują też w czasie. Pani artykułów w "Gazecie Wyborczej" (mojej ulubionej choć - jak widzę - bez wzajemności ) po kilku tygodniach, a na pewno po miesiącach nikt nie będzie pamiętał - mają bowiem oddziaływanie doraźne. Do pism o sztuce wraca się nawet po wielu latach. Za jakiś czas to one będą tworzyć obraz dzisiejszej sztuki. Natomiast wystawy w CSW mają charakter ulotny - po kilku miesiącach już się o nich zapomina. Niestety, do tej pory wydano niezmiernie małą ilość katalogów... Dlatego taka instytucja jak CSW powinna mieć wydawnictwo, opracowujące katalogi, albumy i pozycje książkowe. Nawet mniejsze galerie maja swoje wydawnictwa. Jest to jeden z elementów, który skłania mnie do opinii, że CSW nie jest prowadzone w pełni profesjonalnie. Warto też zapoznać się z kwalifikacjami i dorobkiem osób tak łatwo mnie opiniujących. Może pani to zrobi? O tym, czy w CSW podzieli się władzą z dyrektorem programowym Dotyka pani pewnej sytuacji, która zaogniła zaistniały konflikt. Z tego co wiem, (a obserwuję CSW od samego powstania; wielokrotnie pisaliśmy w "Artluku" o tej instytucji; publikowaliśmy także wywiad z panią Joanną Zielińską [obecna kurator programowa - red.], to nieszczęśliwie się stało, że powstały dwa odrębne ośrodki władzy w CSW. Wynikało to z improwizacji organizacyjnej na początku. Dyrektorem został pan Korolko z wykształcenia prawnik i anglista, profesjonalista w swojej dziedzinie, lecz niezorientowany w sztuce współczesnej. Dlatego Rada Programowa postanowiła powołać stanowisko kuratora programowego, odpowiedzialnego za sprawy merytoryczne. Jest to układ bardzo niekorzystny. Nie było właściwie jednej osoby odpowiedzialnej za CSW. Dyrektor na sprawy merytoryczne nie mógł reagować, bo się na nich nie znał, choć był wg statutu odpowiedzialny za całokształt. Scedował sprawy na kuratora, a kurator w razie potrzeby zawsze mógł wycofać się ze swojej odpowiedzialności. Każda instytucja, gdzie tworzy się żywa sztuka (teatr, opera, filharmonia, galeria), ma na stanowisku dyrektora fachowca w danej dziedzinie sztuki. I tego nie da się obejść w żaden sposób, gdyż inaczej jest to prosta droga do konfliktów. Środowisko sztuki jest specyficzne i musi być jedna osoba kierująca całością CSW. Natomiast na pewno przewiduje osobę odpowiedzialną za program. O kontaktach z artystami, chociaż nie ma jeszcze nominacji 27 maja miałem z panem prezydentem Zaleskim rozmowę kwalifikacyjną. 8 czerwca od pana prezydenta otrzymałem informację o wszczęciu dalszych procedur wobec mojej osoby. Zostałem też wówczas upoważniony do działań na rzecz CSW. Każda instytucja o profilu takim jak CSW, czy to na świecie czy w Polsce, ma swój program ustalony co najmniej na rok do przodu. Niestety, nie mogłem zdobyć żadnej informacji o planowanych wystawach do końca bieżącego roku. Nie wiem, czy wynika to z zaniedbania czy z celowego działania. Na stronie internetowej CSW na dzień dzisiejszy nie ma informacji na ten temat. Jest to skandal, tym bardziej że CSW utrzymywane jest z pieniędzy podatników i każdy ma prawo wiedzieć, co będzie mógł zobaczyć za parę miesięcy. Zaniepokojony tą sytuacją i ewentualnymi losami CSW kontaktowałem się już i z wieloma artystami, i kuratorami w Polsce i na świecie. Mam nadzieję, że nazwiska światowego formatu, jakie pojawią się w CSW, oraz proponowana przeze mnie postawa dialogu, pozwolą na owocną współpracę w dobrej atmosferze i porozumienie. Sztuka współczesna jest zjawiskiem tak wieloaspektowym, iż każda z opcji powinna znaleźć swoje odzwierciedlenie w wystawach, prezentowanych w CSW. Moja dewiza to otwartość, a nie zafiksowanie na jednym wybranym nurcie artystycznym. Myślę, że Robotnicy Sztuki świetnie odnajdą się w warunkach tolerancji, jakie jako dyrektor zaproponuję. Liczę także na otwartość i tolerancję z ich strony." Całość na: http://torun.gazeta.pl/torun/1,48723,8033832,Wizja_Pawla_Lubowskiego___kandydata_na_szefa_CSW.html Zapraszamy do rozmowy na forum.indeks73.pl | Przypadki naruszeń wolności artystycznej zgłoś na Forum Indeksu 73 Zapraszamy do dyskusji! Aktualności Indeks73 ![]() Dołącz do Indeksu 73 na: - Facebook'u - YouTube ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| O Indeksie 73| Kontakt