Sprawa tygodnia
Artysta Krzysztof Kuszej oskarżony o szerzenie pedofilii
![]() Kronika Wypadków Cenzorskich w polskiej sztuce po 1989 r.
![]() Katarzyna Kozyra „Więzy Krwi”, Otwarta Galeria AMS Ponad 90 udokumentowanych przypadków interwencji cenzorskich, donosów, nacisków i gróźb od początku lat 90. po dzień dzisiejszy.
Czytaj więcej w Kronice Cenzury Inicjatywę Indeks 73 wspiera KulturaMiejska w Gdańsku Projekt edukacyjny
Laboratorium Indeksu 73 zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. ![]() Niniejszy portal powstał w 2008 roku dzięki pomocy finansowej Unii Europejskiej, w ramach programu "Podnoszenie świadomości społecznej i wzmocnienie rzecznictwa oraz działań monitorujących organizacji pozarządowych". Za treść tego dokumentu odpowiada Kultura Miejska, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają w żadnym razie oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej. ![]() ![]() |
Aktualności
2010-07-20 | Sprawa „Nocnika” z perspektywy feministycznej i prawnej
"Po raz pierwszy od 1989 roku polski sąd zakazał rozpowszechniania fikcji literackiej. Aktorka Weronika Rosati uważa, że została oczerniona w autobiograficznej książce Nocnik reżysera Andrzeja Żuławskiego" - pisze na łamach Gazety Wyborczej Roman Pawłowski z Indeksu 73. Po raz kolejny zastosowano artykuł 755 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego o tzw. zabezpieczeniu powództwa, który pozwala na wydanie zakazu pokazywania dzieła do czasu zakończenia sprawy o ochronę dóbr osobistych. Do tej pory jednak zakaz dotyczył głównie książek i filmów dokumentalnych. Sądowy zakaz rozpowszechniania „Nocnika” Andrzeja Żuławskiego, czyli fikcji literackiej, jest zatem sprawą precedensową. Niedawno wycofania książki Artura Domosławskiego „Non-fiction” żądała pani Alicja Kapuścińska. Zarzucała biografowi Ryszarda Kapuścińskiego naruszenie jej dóbr osobistych poprzez włączenie do książki wątków rodzinnych i intymnych Pisarza. Sąd odrzucił wniosek. I słusznie. Mistrz reportażu Artur Domosławski opisuje bowiem wyłącznie fakty, całkowicie unika obraźliwych sformułowań czy napastliwego języka. Spór o „Non-fiction” toczy się wokół pytania, na ile biografie wybitnych twórców czy osób publicznych w Polsce muszą być hagiograficzną laurką, zamiast stanowić zapis prawdziwego życia, także osobistego, bohatera. Spór wokół „Nocnika” Andrzeja Żuławskiego toczy się natomiast wokół tabloidowej afery romansu starszego pana z młodą, atrakcyjną aktorką show-biznesu. Pewnie nie wzbudziłby takich kontrowersji, gdyby nie wulgarne, z feministycznej perspektywy - dyskryminujące - opisy głównej bohaterki Esterki, która określana jest m.in. mianem „ślicznego ścierwa”, które „spycha się do najdoskonalszego ssania ch..." Żuławski jako pisarz przyjmuje rolę pseudo-moralisty, wypowiada się o prawdzie, etyce, obrzuca swoją literacką bohaterkę wyzwiskami, poucza ją i jej powieściowych rodziców, jak należy moralnie żyć. Nawet jako fikcja literacka, brzmi to kuriozalnie w ustach reżysera, znanego z rozlicznych skandali erotycznych, chętnie – pewnie za przyzwoleniem Żuławskiego – opisywanych na łamach bulwarowych mediów. Spór wokół „Nocnika” Żuławskiego ma zatem dwa oblicza. Z jednej strony dotyczy niebezpiecznego precedensu zakazywania fikcji literackiej przez sąd. To zagrożenie wolności, gwarantowanej w art. 31 Konstytucji RP i wolności słowa z art. 54. Nakaz wycofania książki podważa też prawo do wolności twórczości artystycznej i swobodnego korzystania z dóbr kultury (art. 73. Konstytucji RP). Z drugiej jednak strony, pogardliwe sformułowania Żuławskiego o Esterce są obraźliwe dla kobiet. Czy pod płaszczykiem fikcji literackiej dopuszczalna jest mowa nienawiści i dyskryminacji? Konflikt wokół „Nocnika” jest zatem kolejną dyskusją o granicach wolności w sztuce. To znakomita materia polemiczna dla środowisk feministycznych w Polsce. To też pytanie o prawo do prywatności oraz ochrony dobrego imienia i reputacji. Lidia Makowska Zapraszamy do rozmowy na forum.indeks73.pl Komentarz prawny Indeksu 73 Przepis o tzw. zabezpieczeniu powództwa - choć złagodzony w 2005 r. - nadal pozwala na wydanie zakazu prezentacji dzieła do czasu zakończenia sprawy o ochronę dóbr osobistych. Artykuł 755 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego zakłada, że: "w sprawach przeciwko środkom społecznego przekazu o ochronę dóbr osobistych, sąd odmówi udzielenia zabezpieczenia polegającego na zakazie publikacji, jeżeli zabezpieczeniu sprzeciwia się ważny interes publiczny." W 2007 r. ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich dr Janusz Kochanowski zakwestionował ten przepis pod względem zgodności z Konstytucją RP (art. 31 ust. 3 oraz art. 54 ust.1). - Niestety Trybunał Konstytucyjny pomimo tego, że sprawa jest już od ponad 2 lat na wokandzie nie wydał jak do tej pory wyroku – alarmował w październiku 2009 r. Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która w lipcu 2009 r. skierowała pismo monitujące do Trybunału Konstytucyjnego w celu przyspieszenia rozstrzygnięcia sprawy. „Zabezpieczenie powództwa od lat budzi w środowisku dziennikarskim i wśród obrońców wolności słowa ogromne kontrowersje. Instytucja ta, stosowana w procesach o ochronę dóbr osobistych, prowadzi do niekiedy długotrwałego wstrzymania publikacji materiałów prasowych, a w najbardziej skrajnych przypadkach nabiera cech cenzury prewencyjnej” - pisał Dawid Sześciło w Biuletynie Programu Spraw Precedensowych HFPC (nr 3, marzec 2007). Mamy nadzieję, że obecna Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Irena Lipowicz, skutecznie zajmie się doprecyzowaniem kwestii zabezpieczenia powództwa. | Przypadki naruszeń wolności artystycznej zgłoś na Forum Indeksu 73 Zapraszamy do dyskusji! Aktualności Indeks73 ![]() Dołącz do Indeksu 73 na: - Facebook'u - YouTube ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| O Indeksie 73| Kontakt