Sprawa tygodnia
Artysta Krzysztof Kuszej oskarżony o szerzenie pedofilii
![]() Kronika Wypadków Cenzorskich w polskiej sztuce po 1989 r.
![]() Katarzyna Kozyra „Więzy Krwi”, Otwarta Galeria AMS Ponad 90 udokumentowanych przypadków interwencji cenzorskich, donosów, nacisków i gróźb od początku lat 90. po dzień dzisiejszy.
Czytaj więcej w Kronice Cenzury Inicjatywę Indeks 73 wspiera KulturaMiejska w Gdańsku Projekt edukacyjny
Laboratorium Indeksu 73 zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. ![]() Niniejszy portal powstał w 2008 roku dzięki pomocy finansowej Unii Europejskiej, w ramach programu "Podnoszenie świadomości społecznej i wzmocnienie rzecznictwa oraz działań monitorujących organizacji pozarządowych". Za treść tego dokumentu odpowiada Kultura Miejska, poglądy w nim wyrażone nie odzwierciedlają w żadnym razie oficjalnego stanowiska Unii Europejskiej. ![]() ![]() |
Aktualności
2010-07-21 | Czy dyrektorem może zostać tylko dyrektor?
Czy dyrektorem może zostać tylko dyrektor? Dorota Jarecka pisze w Wyborczej o paradoksach konkursów na stanowiska kierownicze w instytucjach kultury. Opisane przez nią sytuacje świadczą o palącej potrzebie demokratyzacji tych instytucji, o czym pisała ostatnio na portalu Indeksu 73 Lidia Makowska. Obecne regulaminy konkursów nie pozwalają wykorzystać potencjału i doświadczenia wielu kuratorów. Jarecka alarmuje: „O stanowisko szefa Muzeum Narodowego w Warszawie, jedno z najbardziej prestiżowych w Polsce, starały się tylko trzy osoby. Dziś jest podobnie. W konkursie na szefa CSW - naszej największej placówki sztuki współczesnej - startowało tylko pięć osób. Trzy przeszły się do etapu przełuchań. Mało. Co się dzieje? Dlaczego o takie stanowisko walczy tak mało kandydatów? Na początku lipca odbywał się konkurs na dyrektora największej krakowskiej galerii sztuki współczesnej Bunkier Sztuki. Podeszły do niego trzy osoby. To dziwne. Czy taki konkurs nie powinien wywołać zamieszania w całej Polsce, ściągając więcej gotowych do walki osób? Powinien, ale tak się nie dzieje. Dlaczego? Bo konkursy dyrektorskie w Polsce są tak skonstruowane, że mało kto w ogóle może brać w nich udział. A już na pewno nie ktoś młody i ambitny. W Krakowie jedną z trzech osób, które się odważyły przystąpić do konkursu, była pracująca w Bunkrze kuratorka Magdalena Ujma. Jednak nie została dopuszczona do etapu przesłuchań, czyli nikt z nią nawet nie porozmawiał. Nie spełniła wymogu przepracowania trzech lat na stanowisku kierowniczym. Choć wcześniej otrzymała od urzędu miasta inną interpretację - że bycie kuratorem wystaw uprawnia do udziału w konkursie. I tu dochodzimy do sedna problemu. Praktycznie wychodzi na to, że tylko dyrektor może zostać dyrektorem. Przynajmniej w konkursie. Dlatego albo na nowo napiszmy regulaminy konkursów, albo nie interpretujmy ich tak literalnie, bo odbieramy szansę wielu znakomitym ludziom. W Polsce jest mało instytucji sztuki, a więc i dyrektorów. Powinny liczyć się możliwości intelektualne, a nie papiery. Spójrzmy na Toruń, tam właśnie wybrano dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej. Co i tak graniczy z cudem. Dlaczego do konkursu nie stanęli jednak wybitni polscy kuratorzy, których mamy w Polsce wielu, tylko oni jakoś nie chcą brać udziału w konkursach? Podobno dali się zwieść, że to tylko konkurs na dyrektora administracyjnego. Ale myślę, że po prostu przeczytali jego regulamin, m.in. punkt, że o tę prestiżową pozycję może się starać ktoś, kto ma "co najmniej 5-letni staż pracy wynikający z zatrudnienia lub okresów wliczanych do zatrudnienia w zakresie wszystkich uprawnień pracowniczych, w tym 3-letni na stanowiskach kierowniczych lub samodzielnych (tj. jednoosobowych, wyodrębnionych organizacyjnie w strukturze jednostki, podlegających bezpośrednio zarządzającemu daną jednostką), lub wykonywania działalności gospodarczej w zakresie organizowania przedsięwzięć kulturalnych". Uff!" Cały tekst Doroty Jareckiej na: http://wyborcza.pl/1,99069,8150632,Dyrektorem_moze_byc_tylko_dyrektor.html Magdalena Ujma na blogu opisuje swój udział w konkursie: "Napisałam wraz z Martą Deskur pismo do Wydziału Kultury Krakowa z prośbą o wykładnię wymagań sprecyzowanych w ogłoszeniu o konkursie na dyrektora. Miałyśmy na myśli przede wszystkim owe nieszczęsne 3 lata na stanowisku kierowniczym (którego notabene w poprzednim konkursie, którego wygraną była Maria Anna Potocka, nie było) (...).
Na list ów Komitet otrzymał odpowiedź p. Turlejskiej, zastępczyni dyrektora Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta Kraków. W liście p. Turlejska głosiła, że 3 lata na stanowisku kierowniczym to także doświadczenie jako kurator wystaw i innych wydarzeń kulturalnych. Niestety, już w trakcie samego konkursu okazało się, że Miasto Kraków nie chce mieć jako dyrektora Bunkra osoby, która jest praktykiem w świecie sztuki: chce mieć kogoś, kogo zaaprobuje prawnik miejski. Ów prawnik po prostu siadł nad papierami kandydatów oceniając co się nadaje. Prawnik ten cofnął moje papiery, ponieważ przez wiele lat byłam wolontariuszem pełniącym obowiązki kierownika działu sztuki w Kwartalniku Literackim "Kresy", a - jak się okazało - wg prawa z 2003 (o wolontariacie) nie jest to świadczenie pracy.Tak zatem posiadanie formalnego zapisu w świadectwie pracy - jako kierownik byle czego - jest zasadnicze. (...) Na dodatek, po tym, jak mój wniosek został oddalony (a miałam przygotowaną całościową wizję funkcjonowania galerii Bunkier Sztuki - o którą nie zapytał mnie nikt), okazało się, że w ogóle cały konkurs został nierozstrzygnięty i będzie prawdopodobnie ogłoszony na nowo, o ile Prezydent Majchrowski nie zdecyduje się na nominowanie własnego kandydata. Ciekawe kogo." ![]() Sprawę dokumentuje także Komitet Obywatelski na Rzecz Przejrzystości w Polityce Kulturalnej Krakowa: http://inicjatywa2009.blogspot.com/ | Przypadki naruszeń wolności artystycznej zgłoś na Forum Indeksu 73 Zapraszamy do dyskusji! Aktualności Indeks73 ![]() Dołącz do Indeksu 73 na: - Facebook'u - YouTube ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() |
| O Indeksie 73| Kontakt